Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince
Na terenie Muzeum powstałego w 1964r. znajdują się, były Obóz Zagłady, były Karny Obóz Pracy, kopalnia żwiru, Miejsce Straceń i tzw. "Czarna Droga". Zespół obiektów Muzeum tworzą m.in.: założenie pomnikowo - przestrzenne z symbolicznym cmentarzem żydowskim utworzonym z 17 tysięcy głazów i centralnym pomnikiem oraz pomnik ofiar więźniów Karnego Obozu Pracy.
TREBLINKA I
Karny Obóz Pracy
Karny Obóz Pracy w Treblince Niemcy utowrzyli latem 1941 r. przy istniejącej kopalni żwiru. Zajmował on obszar około 17 hektarów. W początkowym okresie funkcjonowania obozu osadzono w nim głównie Polaków, później i Żydów, w większości mieszkańców dystryktu warszawskiego. Pobyt w obozie - w warunkach głodu i terroru - kończył się najczęściej śmiercią. Przeciętna liczba więźniów przebywających w obozie jednorazowo wynosiła od 1000 do 2000 osób. Więźniowie pracowali w żwirowni, na stacji kolejowej w Małkini, wykonywali prace melioracyjne w dolinie Bugu. Część z nich zatrudniono w warsztatach obozowych. Przez obóz przeszło około 20.000 więźniów z czego około 10.000 zmarło lub zostało rozstrzelanych. Komendantem obozu był SS-Hauptsturmfuhrer Theo van Eupen. Obóz został zlikwidowany w końcu lipca 1944 r.
TREBLINKA II
Obóz Zagłady
Obóz Zagłady w Treblince wybudowany został przez Niemców w połowie 1942 r. w pobliżu istniejącego już karnego obozu pracy. Powstał on w ramach "Akcji Reinhard", mającej na celu fizyczną likwidację ludności żydowskiej.
Obóz zajmował obszar 17 hektarów. Obsługę obozu stanowili Niemcy i Austriacy, w liczbie 100-120 strażników, głównie pochodzenia ukraińskiego. Pierwszy transport więźniów przybył 23 lipca 1942 r. Byli to Żydzi z warszawskiego getta. Ludzi uśmiercano "metodą przemysłową" w komorach gazowych. 2 sierpnia 1943 r. w obozie zagłady wybuchł zbrojny bunt zorganizowany przez więźniów. Obóz został częściowo zniszczony. Całkowitej jego likwidacji dokonano w listopadzie 1943 r. Oblicza się że zginęło tu co najmniej 800 tys. Żydów z Polski, Austrii, Belgii, Bułgarii, Czechosłowacji, Francji, Grecji, Jugosławii, Niemiec i Związku Radzieckiego.
Po wymordowaniu Żydów, niemieccy naziści postanowili zatrzeć wszelkie ślady ich bytności na terenie Polski. Palono synagogi, niszczono cmentarze, a nagrobków (macew) używano jako materiałów budowlanych. Fragmenty nagrodków były także wykorzystane przy budowie "Czarnej Drogi", łączącej Obóz Pracy z Obozem Zagłady.
Tereny poobozowe w Treblince uporządkowano i upamiętniono w latach 1959-1963 według projektów prof. F. Duszki, A. Haupta i F. Strynkiewicza.
 |  |
| Pierwsze upamiętnienie na terenie obozu. | Symboliczna brama główna obozu. |
 |  |
| Symboliczna rampa kolejowa. | Symboliczne upamiętnienie miejsca palenia zwłok. |
Pierwsza ekspozycja w Treblince
Wydawnictwa
Z życia Muzeum
PIERWSZA EKSPOZYCJA W TREBLINCE
23 lutego 2006 r. miało miejsce otwarcie pierwszej stałej ekspozycji w Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince, które jest oddziałem Muzeum Regionalnego w Siedlcach. Muzeum to upamiętnia ofiary hitlerowskich mordów na ludności żydowskiej i polskiej.
W okresie II wojny światowej tereny te znajdowały się pod okupacją niemiecką i funkcjonowały tu dwa obozy: obóz
zagłady i obóz pracy.
Wśród przeszło pięćdziesięciu
gości obecnych na tej uroczystości byli m. in.: Janusz Kotowski - Wicemarszałek
Województwa Mazowieckiego, Franciszek Cemka - Dyrektor Departamentu Dziedzictwa
Narodowego Ministerstwa Kultury, Joanna Kazimierska - Dyrektor Departamentu
Kultury, Promocji i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego, Bożena Żelazowska -
Wicedyrektor Departamentu Kultury, Stefan Szańkowski - Dyrektor Delegatury
Urzędu Marszałkowskiego, prof. Feliks Tych - Dyrektor Żydowskiego Instytutu
Historycznego, członkowie Komisji Kultury Sejmiku Województwa Mazowieckiego z
przewodniczącym Jędrzejem Dmowskim na czele oraz przedstawiciele władz
powiatowych i gminnych. Andrzej Matuszewicz - Dyrektor Muzeum Regionalnego w
Siedlcach witając gości powiedział: "Korzystając z obecności Państwa, pragnę
podziękować władzom Samorządu Województwa Mazowieckiego i Urzędu
Marszałkowskiego za zabezpieczenie środków finansowych pozwalających na
realizację remontu budynku, w którym się znajdujemy. Szczególnie Panu
Marszałkowi Adamowi Struzikowi i Panu Posłowi Arkadiuszowi Czartoryskiemu.
Podziękowania te kieruję na ręce Pana Marszałka Janusza Kotowskiego i Dyrekcji
Departamentu Kultury. Kieruję je również do Komisji Kultury - składając na ręce
Pana Przewodniczącego. Gdyby nie wspomniane środki dzisiejsza uroczystość nie
doszłaby do skutku. (...) Jeszcze trzy miesiące temu nie miałbym odwagi Państwa tu
zaprosić ponieważ budynek ten, pochodzący z pierwszej połowy lat 60-tych,
wyglądał przygnębiająco. (...) Obiekt, w którym jesteśmy nie wyklucza budowy
nowego pawilonu muzealnego. Budowa i realizacja wspomnianego pawilonu to jednak
nadal perspektywa kilku lat. Jest to zadanie na tyle trudne, że dotychczas sobie
z nim nie poradzono. Dłużej czekać już nie można było".
Marszałek Janusz Kotowski po zapoznaniu się z ekspozycją powiedział: "Gdy mówimy o
tysiącach ofiar, które ginęły w tym obozie jednego dnia bywa, że zapominamy, że
nie tylko liczby mówią o rozmiarach tragedii. Przecież tu ginęli konkretni
ludzie, którzy mieli swoje marzenia, plany i niezwykłe pragnienie życia. Myślę,
że odwiedzanie takich miejsc i takie inicjatywy, jakie podjęło kierownictwo tego
muzeum, wspomagają naszą pamięć o konkretnych ludziach. To ważne, byśmy
zwłaszcza młodych ludzi próbowali "zarazić" pamięcią o tych, którzy żyli przed
nami”.
Kolejny mówca, Jędrzej Dmowski zwrócił uwagę na ważny aspekt: "Spoczywa na nas
obowiązek przestrzegania przed tym, co się tu wydarzyło, ale także takiego
kształtowania rzeczywistości, żeby tego typu wynaturzenia i nadużycia
człowieczeństwa nie miały miejsca. Były tu ofiary, którym współczujemy i w jakiś
sposób się z nimi identyfikujemy, ale byli też oprawcy, którzy ulegli
nieludzkiej ideologii i się odczłowieczyli. Zawsze istnieje niebezpieczeństwo,
że stare błędy gdzieś tam mogą odżywać, nawet
w naszej obecnej rzeczywistości".
Profesor Feliks Tych zabierając głos podzielił się swoimi spostrzeżeniami i uwagami. Były
one tym bardziej ważne, gdyż jego rodzina zginęła w obozie zagłady. Powiedział:
"Na tej małej przestrzeni [wystawienniczej] dokonano wielkiej rzeczy.
Odwiedziłem Treblinkę kilkadziesiąt razy. W wielu miejscach martyrologii
znajdują się ośrodki, adresowane przede wszystkim do młodzieży, w których
rozmawia się o tych zbrodniach. Jako wychowawcę i pedagoga bolało mnie to, że
tutaj nie ma nawet gdzie porozmawiać. Owszem, był tu jeden ważny element: niebo,
które ostatni raz widzieli ci ludzie. Chciałbym przypomnieć, że Treblinka to
miejsce, w którym przed Oświęcimiem zginęło najwięcej osób na polskiej ziemi.
Dotychczas uważano, że są inne priorytety niż budowa muzeum. Uważam, że w tym
miejscu zagłady ponad 900 tys. ludzi powinno działać międzynarodowe centrum. Do
Oświęcimia przyjeżdżają co roku setki tysięcy gości. Na taką wizję trzeba już
zacząć pracować. Na razie cieszmy się tym, co już zostało zrobione".
Na koniec Edward Kopówka, kierownik Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince i autor
ekspozycji, scharakteryzował krótko jej układ.
"Rozpoczynają ją plansze z Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie, pokazujące dojście Hitlera do władzy, napaść na Polskę i podbój Europy przez nazistów. Kolejne części wystawy poświęcone są karnemu obozowi pracy w Treblince, który powstał w 1941 roku. Ówczesny starosta sokołowski Ernst Gramms postanowił eksploatować tutejszą żwirownię. Potrzebni mu byli pracownicy. Postanowił więc utworzyć obóz pracy, by mieć darmową siłę roboczą. Kierowano do niego głównie Polaków za to, że nie dostarczali na czas przymusowych dostaw płodów rolnych tzw. kontyngentów. Później osadzano w nim także Żydów z pobliskich miejscowości, głównie rzemieślników, którzy wytwarzali w warsztatach obozowych niezbędne przedmioty dla armii niemieckiej. W gablotach znajdują się przedmioty, znalezione przy pracach porządkowych na terenach poobozowych oraz plakaty z zarządzeniami Grammsa. Największa część ekspozycji
poświęcona jest obozowi zagłady. Są tu. m.in. kopie rysunków wykonane przez
Samuela Willenberga, ocalałego więźnia obozu zagłady. Kilka lat temu przekazał
je do muzeum. Obejrzeć też można macewy - nagrobki żydowskie, które niemieccy
naziści wykorzystali jako materiał budowlany. Wydobyto je z "Czarnej Drogi"
łączącej oba obozy. Pochodzą one prawdopodobnie z cmentarza żydowskiego z Kosowa
Lackiego. Pozostałe plansze, prezentowane w tej części ekspozycji w większości
zostały opracowane przez grupę niemieckiej młodzieży z Gimnazjum w Bielefeld pod
kierunkiem pani Beate Stollberg, nauczycielki historii”. Oprócz tablic
wystawowych, młodzi Niemcy: Eva Budde, Felix Hansen i Jonathan Sokolowski,
przygotowali dwujęzyczny album, po polsku i niemiecku, pt. "Treblinka", który
wręczono gościom oraz zapowiedziano jego dystrybucję wśród młodzieży szkolnej w
Siedlcach, Sokołowie i Małkini. Ekspozycję zamyka część poświęcona Januszowi
Korczakowi i jego Dzieciom. Stanowią oni bowiem personifikację wszystkich ofiar
obozu zagłady, obliczanych na 800 - 900 tys. osób.
Dyrekcja Muzeum wyraża podziękowania sponsorom wśród których są:
Polimex Mostostal S.A. W Siedlcach
Powiatowy Bank Spółdzielczy w Sokołowie Podlaskim
Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Sokołowie Podlaskim
Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Kosowie Lackim
Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Siedlcach
Telefony Podlaskie w Sokołowie Podlaskim
Przedsiębiorstwo Energetyczne w Siedlcach
 |
 |
| Andrzej Matuszewicz - Dyrektor Muzeum Regionalnego w Siedlcach. |
Od
lewej: Joanna Kazimierska, Bożena Żelazowska, Janusz Kotowski,
Zbigniew Rzewuski, Andrzej Anulewicz, Andrzej Matuszewicz. |
 |
 |
| Przemawia Prof. Feliks Tych -
Dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego. |
Przecięcie wstęgi. |
 |
 |
| Fragment ekspozycji. |
Przedmioty odnalezione podczas
prac pielęgnacyjnych. |
 |
 |
| Fragment ekspozycji |
Uczestnicy uroczystości przed
budynkiem Muzeum. |
fot. Bożena Gontarz